Strona główna AUTOMOTIVE Kolejna nierealna prognoza dotycząca polskiej motoryzacji

Kolejna nierealna prognoza dotycząca polskiej motoryzacji

W 2025 r. sprzedaż aut elektrycznych EV na rynku polskim wzrośnie niemal czterdziestokrotnie w porównaniu do roku 2019 – wynika z raportu “Polish EV Outlook 2020”. Wg autorów raportu, po wprowadzeniu dopłat lub zachęt podatkowych liczba elektryków w 2025 r. przekroczy 280 tys.

Według raportu “Polish EV Outlook 2020” przygotowanego przez w Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych, w ciągu ostatnich 5 lat roczna sprzedaż dostawczych i osobowych samochodów w pełni elektrycznych (BEV) oraz hybryd typu plug-in (PHEV, z możliwością ładowania z gniazdka) w Polsce wzrosła o 1268 proc – z 316 sztuk w 2015 r. do 4 322 sztuk. w 2019 r.

Na koniec ubiegłego roku park samochodów z napędem zelektryfikowanym (pod tym pojęciem, wg PSPA, kryją się auta czysto elektryczne i hybrydowe z możliwością ładowania z gniazdka) zarejestrowanych w Polsce liczył 10 232 sztuk, tj. był większy o 73 proc. w porównaniu do 2018 r., z czego 49 proc. stanowiły BEV (pojazd w pełni elektryczny) a 51 proc. PHEV (hybrydowy pojazd elektryczny typu plug-in). Dodajmy, że w myśl polskiej ustawy o elekromobilności samochody PHEV nie są uznawane za auta elektryczne, wobec czego ich właściciele nie mają żadnych przywilejów (darmowe parkowanie czy jazda po buspasach).

Jak wskazał dyrektor zarządzający PSPA Maciej Mazur, najwięcej samochodów elektrycznych zarejestrowanych jest w Warszawie. “W 2019 r. stołeczny park stanowił niemal jedną trzecią wszystkich samochodów z napędem elektrycznym zarejestrowanych w Polsce. Niemal tyle samo samochodów elektrycznych co w Warszawie (32 proc.), jeździ po ulicach wszystkich polskich miast liczących od 300 tys. do 1 mln mieszkańców (Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Lublin)” – wymienił.

W raporcie udostępniono m.in. informacje dotyczące lokalizacji ogólnodostępnych stacji, wiodących operatorów i producentów ładowarek, dostępności i odpłatności czy stopnia rozbudowy infrastruktury w poszczególnych miastach i województwach. Według PSPA, w Polsce na koniec lutego 2020 r. funkcjonowało 1093 ogólnodostępnych stacji ładowania, co przełożyło się na 2028 punktów.

“Przez ostatnie 12 miesięcy odnotowano wzrost o prawie 70 proc. Posiadamy jeden z największych udziałów stacji DC w Europie. 30 proc. stacji w Polsce to ładowarki wysokiej mocy” – zaznaczył Jan Wiśniewski z PSPA.

Dodał, że zdecydowana większość z nich, bo ponad 60 proc., jest płatna. Co 10. stacja DC została zlokalizowana w sieci TEN-T (Transeuropejskiej Sieci Transportowej – PAP).

Według autorów raportu, 24 proc. ogólnodostępnych stacji ładowania na polskim rynku znajduje się w obrębie galerii handlowych, 22 proc. na ogólnodostępnych parkingach, a 21 proc. na terenach hoteli. Niemal 9 na 10 publicznych stacji ładowania w Polsce otwarte jest 24 godziny na dobę.

“44 proc. wszystkich stacji w Polsce znajduje się w sieciach 12 wiodących operatorów infrastruktury ładowania. Największy z nich to GreenWay Polska, z 15-proc. udziałem w rynku. W pierwszej piątce znajdują się także Orlen, Tauron, PGE i Energa” – podał Wiśniewski.

Na potrzeby raportu “Polish EV Outlook 2020” opracowano różne scenariusze rozwoju sektora, w wariantach zakładających wdrożenie zachęt finansowych lub podatkowych, jak również brak wsparcia ze strony państwa.

Jak czytamy, prognozy uwzględniają ponadto dziesiątki różnych czynników, takich jak wiodące trendy w sektorze motoryzacji, unijne, krajowe i lokalne regulacje prawne, rozwój technologii i postępujące zmiany w nawykach konsumentów, specyfikę rynku polskiego, analizę rynków wysokorozwiniętych, jak również potencjalne skutki pandemii COVID-19.

W scenariuszu realistycznym, zakładającym wprowadzenie subsydiów w postaci dopłat lub odpowiednich zachęt natury podatkowej, np. wdrożenia możliwości odliczenia 100 proc. VAT, polski park samochodów całkowicie elektrycznych (BEV) w roku 2025 może przekroczyć 280 tys. sztuk. Bez takiego wsparcia będzie ponad dwukrotnie mniejszy” – ocenia Mazur.

Szef PSPA wskazuje, że w 2030 r. wielkość parku BEV zbliży się do 900 tys. sztuk. “Łącznie z hybrydami typu plug-in (PHEV), których park w Polsce prognozujemy w 2025 r. na ok. 160 tys. szt., a w 2030 r. na 570 tys., mówimy o niemal 1,5 mln samochodów zero- i niskoemisyjnych (BEV i PHEV) w Polsce za 10 lat” – podaje.

Według Stowarzyszenia, wprowadzenie instrumentów wsparcia w początkowej fazie rozwoju elektromobilności jest czynnikiem determinującym dynamikę rynku w kolejnych latach. Ma także kluczowy wpływ na tempo rozbudowy infrastruktury ładowania. “Polish EV Outlook 2020” zakłada, że liczba punktów ładowania zainstalowanych w stacjach ogólnodostępnych wzrośnie z obecnych 2,1 tys. do 40 tys. w 2025 r. i 91 tys. w roku 2030.

Przypomnijmy, że rząd PiS po koniec zeszłego roku opracował program dopłat do samochodów elektrycznych. Następnie go przesunął, rzekomo ze względów podatkowych (by kierowcy nie musieli płacić podatku dochodowego od dopłaty), a następnie pojawiły się sygnały o zmniejszeniu wysokości dopłaty. Ostatecznie… programu dopłat w ogóle nie uruchomiono.

W tym miejscu warto jeszcze przypomnieć, że wg premiera Morawieckiego w 2025 roku po Polsce miał jeździć milion samochodów elektrycznych. I to wyprodukowanych głównie w Polsce. 

W raporcie wskazano ponadto, że zarówno segment samochodów elektrycznych, jak i infrastruktury ładowania nie są całkowicie odporne na skutki koronawirusa, jednak elektromobilność jest lepiej przygotowana na jego następstwa niż sektor motoryzacji konwencjonalnej, o czym świadczą ostatnie wyniki sprzedaży.

W marcu br., w USA liczba rejestracji samochodów spalinowych zmniejszyła się o 38,5 proc. rdr, a samochodów zelektryfikowanych zwiększyła się o 6,4 proc. W Wielkiej Brytanii przy spadku na poziomie 44,4 proc. rdr w segmencie samochodów konwencjonalnych, nastąpił wzrost sprzedaży EV, który wyniósł 109,3 proc. rok do roku. W Niemczech trend okazał się zbliżony: – 37,7 proc rdr dla konwencjonalnych i + 104,1 proc. rdr dla elektrycznych – czytamy.

w ocenie autorów raportu przewagą sektora e-mobility w czasie epidemii są nowe modele biznesowe oraz szersze możliwości współpracy poszczególnych koncernów. “Ponadto, sprzedaż samochodów z napędem elektrycznym pozwala na wdrożenie wielu usług łączonych, m.in. uwzględnienia w ofercie stacji ładowania, jak również większe wykorzystanie potencjału e-commerce” – podkreślono w raporcie.

Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) to największa organizacja branżowa, zajmująca się kreowaniem rynku elektromobilności i paliw alternatywnych w Polsce. Organizacja współtworzy inicjatywę na rzecz rozwoju elektromobilności w Polsce.



Źródło: www.motoryzacja.interia.pl