Złe nawyki kierowców służbowych aut

Rozmowa przez telefon bez zestawu głośnomówiącego, picie, jedzenie i palenie papierosów – to nawyki, do których najczęściej się przyznają kierowcy. O ile „normalnym” prowadzącym często ujdą one płazem, to korzystający ze służbowego auta mogą za nie słono zapłacić.

Z badań TNS OBOP wynika, że polscy kierowcy najczęściej przyznają się do prowadzenia samochodu i jednoczesnego rozmawiania przez telefon komórkowy – robi tak blisko 70 proc. kierowców, najczęściej w przedziale wiekowym od 24 do 39 lat. Niezależnie od tego, czy prowadzimy auto prywatne czy służbowe, za rozmowę przez komórkę kierowca otrzyma 200 zł mandatu i 5 punktów karnych.

Poruszający się autami firmowymi muszą pamiętać, że mandat mogą otrzymać również za palenie, picie oraz jedzenie w aucie. Powszechnie uważa się, że zakazy te dotyczą jedynie kierowców zawodowych oraz zajmujących się przewozem osób. Nic bardziej mylnego – jeśli funkcjonariusz będzie dociekliwy a nasz zawód to np. przedstawiciel handlowy, to jeśli złamiemy zakaz jadąc samochodem służbowym mandat i nas nie ominie. Statystyki pokazują duży potencjał do złapania w ten sposób kary finansowej – do palenia podczas jazdy przyznaje się 1/3 badanych kierowców a prawie połowie badanych zdarza się czasem jeść i pić podczas prowadzenia. Za wszystkie te przewinienia taryfikator przewiduje 50-złotowy mandat, bez punktów karnych.

O gęsią skórkę przyprawiają dane Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego – polscy kierowcy nie mają wykształconego nawyku zapinania pasów – używa ich tylko połowa pasażerów podróżujących z tyłu, zaś jadąc z przodu zapomina o tym 15 proc. osób. Badanie pokazuje, że pasy zapinamy najczęściej jadąc w długą trasę lub kiedy wiemy, że możemy zostać skontrolowani przez policję. Zgodnie z przepisami zarówno kierowca jak i pasażerowie auta wyposażonego w pasy bezpieczeństwa mają obowiązek korzystania z nich podczas jazdy. Za brak własnych pasów kierowcy grozi mandat w wysokości 100 zł i 2 punkty karne oraz 100 zł i 1 punkt karny za przewożenie niezapiętego pasażera. Ten z kolei za brak pasów otrzyma również 100-złotowy mandat a jeżeli posiada prawo jazdy – otrzyma 2 punkty karne.

Nie istnieje metoda, która bezwzględnie skłoniłaby kierowców do przestrzegania przepisów, jednak dla managerów flot bezpieczeństwo użytkowników służbowych aut stanowi jeden z priorytetów – właśnie dlatego większość polityk flotowych szczegółowo opisuje jakiego zachowania oczekuje się od nich gdy poruszają się firmowymi autami. Uprzedzając konieczność dyscyplinowania kierowców fleet managerowie korzystają też z dodatkowych narzędzi, których celem jest m. in. wyeliminowanie rozmawiania przez telefon bez zestawu głośnomówiącego.

Źródło: Alphabet

ll/moto.wp.pl

(WP.PL)