Z teczki szkodowej Tomka: profesjonalne podmioty.

Na rynku likwidacji szkód komunikacyjnych mamy do czynienia z rzeszą profesjonalistów. Tak należy określać podmioty które zajmują się zawodowo określonymi czynnościami. W dzisiejszym felietonie opiszę kilka przypadków z którymi zetknąłem się w trakcie swoich działań w Polskiej Izbie Motoryzacji.

  1. Przypadek pierwszy. Warsztatowiec.

Jakiś czas temu miałem styczność z warsztatowcem z północy Polski. Fajny nowoczesny warsztat z wieloma stanowiskami naprawczymi, i to mechanicznymi, blacharskimi jak i lakierniczymi. Umowy podpisane z wszystkimi podmiotami jakie tylko mogły dostarczać pracę, towarzystwa ubezpieczeniowe, leasingi, wynajmy długoterminowe po bardzo niezwykle przystępnych cena za Rbh. Ale nigdy nie jest tak, że wszystko w kasie zgadzać się będzie. I tak też było w tym przypadku. W pewnym momencie po prostu kasa przestała się zgadzać. Ale nasz przedsiębiorczy – przedsiębiorca wpadł na niezwykle genialny sposób. Zauważył, że płatnicy chętniej wypłacają odszkodowania po przedstawieniu faktur źródłowych. Dlatego też pod adresem prowadzonej działalności założył drugą, (sp. z o.o.) o nazwie łudząco podobnej do znanego dostawcy części zamiennych. I udało się! Nasz wirtuoz przedsiębiorczości kupował wątpliwej jakości zamienniki, ćwiartki, połówki i adaptował części w samochodach poszkodowanych, przedstawiając ubezpieczycielowi „faktury źródłowe”. Po pewnym czasie wpadł. Wieść gminna rozniosła się szybko wśród płatników, ale żaden z nich nie zrobił nic aby przedsiębiorca został ukarany….. Bo i po co ? Może jeszcze kiedyś zostanie ich klientem i kupi polisę? Na samochód, dom a może OC działalności gospodarczej? Tego nie wiemy. Ale jedno jest pewne. Poszkodowani likwidujący u niego szkody pozostali z wadliwie naprawionymi samochodami.

2. Rzeczoznawca samochodowy.

Definicja rzeczoznawcy samochodowego znajduje się w Ustawie prawo o ruchu drogowym i akurat  mocno walczę z „przejęzyczeniami” kiedy to „pstrykacz” lub „paparazzi” tytułuje się właśnie rzeczoznawcą. Ale jak to bywa, w samym gronie rzeczoznawców owiec czarnych nie brakuje. Ten konkretny jegomość, o którym chcę wspomnieć, mylił strony samochodów podczas wycen, pomijał uszkodzone elementy podczas osobistych oględzin, jak wykazywały analizy przeprowadzane w późniejszym terminie przez innych rzeczoznawców i biegłych sadowych znacząco rozmijał się w zakresie uszkodzeń, „wymieniał” w kosztorysie części bez związku ze szkodą oraz „lakierował” nieuszkodzone elementy. A przede wszystkim gdy pisał zarzuty cytował orzeczenia Sądu najwyższego zamiast merytorycznie i technicznie odnosić się do zarzucanych mu błędów….. Samochód przystosowany do ruchu prawostronnego wart jest tyle samo co do ruchu lewostronnego w ruchu lewostronnym. Skąd ta teza ? Skoro przeszedł badanie techniczne i został zarejestrowany to dlaczego ma być tańszy? Jak żyję nie znalazłem analogicznego modelu w tej samej cenie na rynku w Polsce żeby „anglik” był w tej samej cenie co „europa”. A pokrywa silnika to to samo co komora silnika. Błędy się zdarzają. Macie państwo rację….

3. Wypożyczalnia samochodów.

W jednym z urzędów omawialiśmy problematykę dotyczącą bezgotówkowych wynajmów pojazdów zastępczych z polis OC. Byłem mocno zdziwiony tym z czym się zetknąłem. Otóż podmioty wykonujące tę działalność gospodarczą zapewniały swoich klientów czyt. poszkodowanych, że nie poniosą żadnych kosztów związanych z wynajmem pojazdu zastępczego. Nieświadomi zagrożenia poszkodowani podpisywali dokumentację i w poczuciu odpowiedniego zaopiekowania cieszyli chwilowym szczęściem. Ale jakież było zdziwienie wielu, kiedy po przegranych procesach sądowych, odmowach pełnych wypłat odszkodowań zaczęli otrzymywać groźby w postaci wezwań do zapłaty różnicy niedopłat. Czy takie zachowania należy uznać za prawidłowe? W jakim świetle postawiona zostaje branża? Pytań pewnie byłoby więcej…. Tylko rzeczowych odpowiedzi jakby mniej ….

4. Biegły sądowy.

Jest wiele kontrowersji wokół tej grupy wykonującej… no właśnie co? Przede wszystkim wielu biegłych sądowych nadużywa określenia „biegły”. Na pieczątkach, w stopkach, papierze firmowym  uświetniają swój prestiż. Ale biegłym sądowym zostaje się po powołaniu przez sąd. Sąd wydaje postanowienie o powołaniu biegłego i wskazuje konkretną osobą z listy prezesa sądu okręgowego, Ale to takie niewielkie, nazwałbym przewinienie.

Otrzymałem do analizy opinię wykonaną przez biegłego do jednej ze spraw. Co się okazało? Treść opinii w mojej ocenie 3+. Z brakami i dziwnymi tezami. Ale zaintrygowała mnie kalkulacja naprawy wykonana w popularnym narzędziu do kosztorysowania. Nagłówek kalkulacji wskazywał, iż została wykonana przez ASO jednej ze znanych marek samochodów. Krótka rozmowa z właścicielem ASO wykazała iż nasz biegły był 2 lata wcześniej zwolniony z tejże firmy i zabrał ze sobą login i hasło do programu kosztorysowego…. Bez wiedzy właściciela nasz Pan Biegły korzystał za free z możliwości programu. W bezpośredniej rozmowie Pan był nawet zdziwiony, że robić tego nie mógł…..

5. Kancelaria odszkodowawcza.

Wiele podmiotów świadczy usługi tzw. doradztwa w pomocy likwidacji szkód warsztatom i serwisom. Co najciekawsze przebijając się w coraz lepszych ofertach a wiele z nich w coraz gorszej obsłudze …. Warsztatowcy ufając swoim „wybawicielom” stają się ofiarami ich niemocy i braku kompetencji. Z wolumenu wielu roszczeń jakie im przysługują podczas likwidacji szkód komunikacyjnych okazuje się, że otrzymują pomoc jedynie w obronie stawki Rbh w naprawach i ewentualnie pojazdach zastępczych. A co z pozostałymi? Jest ich co najmniej osiem tzw. głównych. Ale nasi „profesjonaliści” zapominają o tym, działając wręcz na szkodę swoich partnerów biznesowych. Ale grunt to umieć sprzedać mieszkańcom Sahary ich własny piasek z pustyni. Serwisy niezależne czy ASO szukające pieniędzy w dobie kryzysu są gotowe na szybkie umowy z podmiotami, które bardziej im szkodzą aniżeli pomagają.

6. Profesjonalny pełnomocnik.

Adwokat i radca prawny to nasi bohaterowie przywołani do tablicy. Dla wielu takie osobowy kojarzą się z tzw. wiedzą absolutną w danej dziedzinie. Ale tak nie jest. To przedsiębiorca powinien jako pierwszy zweryfikować wiedzę tych grup zawodowych. Jeżeli nasz Mecenas nie potrafi czytać kosztorysów, prawidłowo określić daty wymagalności roszczeń odszkodowawczych a na sali sądowej coraz częściej pojawiają się aplikanci, to wyraźny sygnał, że należy zweryfikować umiejętności naszego hiponimu mecenasa. Postępowania sądowe o odszkodowania nie były kiedyś tak prestiżowe dla palestry. Obecnie stały się coraz trudniejsze, coraz bardziej wymagające, gdzie wiedza prawnicza wielu aktów prawnych prawa krajowego miesza się z prawem chociażby UE. A do tego aspekty techniczne szkód mogą stwarzać wiele trudności na sali sądowej gdzie reagować należy szybko i bezbłędnie przede wszystkim…..

Dziś było w innym stylu, ale mam nadzieję, że ciekawie. W przyszły tygodniu będzie odrobina wspomnień i przeczytacie Państwo o grupie przestępczej zajmującej się wyłudzaniem odszkodowań.

 

Z eksperckim pozdrowieniem:

Tomasz Szydlak

Polska Izba Motoryzacji.