FELIETON: z teczki szkodowej Tomka: „Łupania ciąg dalszy – wizyta w (nie) piekarni, czyli buła nie bułka”

Nowy 2020 rok przyniósł wiele podwyżek, co przedsiębiorcy odczuwają niezwykle mocno. Nie widać tego niestety w branży blacharsko – lakierniczej. Mało tego zauważyłem niezwykle ciekawe zjawisko które połączyło instytucje finansowe, a należą do nich towarzystwa ubezpieczeniowe, banki, leasingi ale także inne podmioty.

Do Polskiej Izby Motoryzacji zgłosiło się kilku przedsiębiorców którzy naprawiali uszkodzone pojazdy bezgotówkowo, na rzecz wspomnianych wcześniej podmiotów. Z wypowiedzi petentów i ich relacji, udało mi się podzielić ich na trzy grupy: tych którzy mają umowy, „odpalają bułę” (prowizję od naprawy) i dostają, tych którzy mają umowy, „odpalają bułę”  i nie dostają oraz tych którzy nie mają umów, „nie odpalają buły” i nie dostają. Pewnie w tym momencie drodzy Czytelnicy się zastanawiają – czego nie dostają. Ano należnego im od wystawionych faktur naliczonego i najczęściej odprowadzonego podatku VAT. Wspomniana liczna grupa przedsiębiorców skontaktowała się z Polską Izbą Motoryzacji z nieukrywanym niepokojem, że w przypadku niedopłat odszkodowań, leasingi ale nie tylko one zastrzegały sobie prawo zablokowania podatku VAT od faktur dopóki nie dostaną informacji o pełnej wypłacie w kwocie netto, bądź wystawienia faktury korygującej do wysokości wypłaconych środków. Mocno mnie to zaintrygowało ponieważ tego typu praktyki uderzają, a jakże w przedsiębiorców. Zacząłem interesować się opisaną powyżej sytuacją, zacząłem badać rynek, rozmawiać z tymi co umowy mają, czytać je (mam nadzieję że ze zrozumieniem) i wyłonił się pewien, bardzo ciekawy obraz.

Otóż, pierwsza grupa przywołanych wyżej martwić się nie musi, bo całkowicie uległa i żyjąc z obrotu na koncie bankowym dostaje „jakieś” wynagrodzenie. Po „odpaleniu buły” dostają nawet VAT do wystawionych faktur. Drudzy mają umowy ale tak są skonstruowane, że naprawiają, „bułę odpalają” ale i tak VAT dostają dopiero po pełnej wypłacie kwoty od ubezpieczyciela bez potrąceń, korekcie faktury, a przede wszystkim „odpaleniu buły”. No i trzecia grupa przedsiębiorców którzy nie mają umów, są całkowicie niezależni, nie „odpalają buły” i mają mnóstwo zablokowanych środków z tytułu naliczonego podatku VAT.

Przede wszystkim zaintrygowały mnie trzy różne modele działania, jeżeli chodzi o wypłaty VATu. Jedni dostają, inni nie, czym to jest spowodowane że są równi, równiejsi i najbardziej – nie równi? Te i wiele pytań zaczęły mi się kłębić w głowie, ale plebiscytu tu nie zamierzam ogłaszać, pytać po forach jak to robią inni czy jest to słuszne czy też nie. Wróżenia z fusów ani prawdy objawione bawić się nie będziemy. Jako profesjonalna Izba Gospodarcza – Polska Izba Motoryzacji zbada temat od podszewki, u źródła, ze szczególnym uwzględnieniem aktualnego stanu prawnego.

Apeluję do przedsiębiorców którzy padli ofiarami praktyki blokowania podatku VAT czy to przez instytucje finansowe, czy to przez innych przedsiębiorców i bardzo proszę o zgłaszanie tych sytuacji, przesyłając informację mailową na: tomasz.szydlak@pim.pl. By być skutecznym w działaniu, pamiętajcie Państwo aby informacja zawierała dane podmiotu, który zablokował środki,  ich wysokość, oraz ewentualną korespondencję. Po zbadaniu sprawy, przekażemy Państwu wyniki naszych działań.

Branżo, konsoliduj się i mów jednym głosem! No i kalkulatory w dłoń!

Z eksperckimi pozdrowieniami:

Tomasz Szydlak

Polska Izba Motoryzacji