UE zatwierdziła ważną umowę. Europejskie auta uniknęły większych ceł

Europejska branża motoryzacyjna - przynajmniej na chwilę - może odetchnąć z ulgą. Parlament Europejski zatwierdził umowę handlową pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, która ma uchronić producentów aut przed jeszcze wyższymi cłami. Nie oznacza to jednak końca problemów dla wszystkich - niemiecki przemysł motoryzacyjny nadal musi mierzyć się z 15-proc. taryfami na samochody i części eksportowane za ocean.

Za przyjęciem porozumienia głosowało 440 europosłów, przeciw było 151, a 50 wstrzymało się od głosu. Teraz dokument musi jeszcze zostać formalnie zaakceptowany przez państwa członkowskie Unii Europejskiej. Ostateczne głosowanie ma odbyć się 26 czerwca i będzie ostatnim etapem trwającego od niemal roku procesu ratyfikacji.

Donald Trump groził nowymi cłami. Stawką był eksport europejskich aut

Dla producentów samochodów sprawa ma ogromne znaczenie. W ostatnich miesiącach Donald Trump wielokrotnie groził wprowadzeniem dodatkowych ceł na europejskie auta. Co więcej, jeszcze niedawno zapowiadał, że jeżeli Unia nie ratyfikuje porozumienia do 4 lipca to opłaty celne na pojazdy ze Starego Kontynentu mogą zostać ponownie podniesione.

15-proc. cła są problemem niemieckiej branży motoryzacyjnej

Branża motoryzacyjna od dawna apelowała o szybkie zakończenie negocjacji. Niemieckie stowarzyszenie przemysłu motoryzacyjnego VDA podkreśla, że stabilne warunki handlowe są dziś kluczowe dla dalszego funkcjonowania producentów. Jak zaznaczyła prezes organizacji Hildegard Müller, obowiązujące obecnie 15-proc. cła na samochody osobowe i części nadal stanowią poważne obciążenie dla niemieckiego sektora motoryzacyjnego.

Podobnie sytuację ocenia Erik Severinson, dyrektor handlowy Volvo Cars. Jego zdaniem większa przewidywalność w relacjach handlowych pomiędzy Europą i Stanami Zjednoczonymi pozwoli łatwiej planować produkcję, zarządzać łańcuchami dostaw oraz podejmować decyzje inwestycyjne.

Nowa umowa handlowa między UE a USA. Co oznacza dla europejskich producentów aut?

Nowe porozumienie zakłada, że Unia Europejska zlikwiduje część ceł na amerykańskie towary przemysłowe oraz wybrane produkty rolne. W zamian europejskie produkty eksportowane do USA mają zostać objęte maksymalnie 15-proc. stawką celną. To kompromis, który od samego początku budził spore kontrowersje, ponieważ wielu europejskich polityków uważało go za zdecydowanie korzystniejszy dla strony amerykańskiej.

Bruksela zdecydowała się zaakceptować porozumienie m.in. po to, aby uniknąć otwartego konfliktu handlowego ze Stanami Zjednoczonymi oraz utrzymać współpracę w kwestiach bezpieczeństwa i wsparcia dla Ukrainy.

Ratyfikacja trwała niemal rok. Parlament kilkukrotnie wstrzymywał decyzję

Sam proces ratyfikacji nie przebiegał jednak bez problemów. Parlament Europejski dwukrotnie wstrzymywał zatwierdzenie dokumentu - najpierw powodem były kontrowersyjne wypowiedzi Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii, a później decyzja amerykańskiego sądu, który zakwestionował część globalnej polityki taryfowej administracji USA.

Ostatecznie europosłowie wprowadzili do porozumienia dodatkowe zabezpieczenia. Umowa ma obowiązywać do końca 2029 r., a Unia Europejska zyska możliwość zawieszenia jej zapisów, jeśli Stany Zjednoczone naruszą uzgodnione warunki.

To nie koniec sporów. Stal, aluminium oraz technologie nadal dzielą UE i USA

Choć producenci samochodów mogą mówić o pewnym sukcesie to sytuacja nadal jest napięta. Przypomnijmy, że wciąż nierozwiązane pozostają spory dotyczące ceł na stal i aluminium, a także kwestie związane z regulacjami rynku cyfrowego. Donald Trump regularnie krytykuje europejskie przepisy dotyczące amerykańskich firm technologicznych i nie ukrywa, że temat może wrócić przy kolejnych negocjacjach.

Dla europejskiej motoryzacji najważniejsze jest jednak to, że przynajmniej na razie udało się uniknąć kolejnej eskalacji wojny handlowej. W czasie, gdy producenci zmagają się ze słabym popytem, kosztowną transformacją w kierunku elektromobilności oraz coraz silniejszą konkurencją z Chin, stabilizacja relacji handlowych z jednym z najważniejszych rynków eksportowych ma dziś wyjątkowo duże znaczenie.

Źródło: motoryzacja.interia.pl