DEMARKO Military Vehicles z Bytomia rozbuduje swój zakład. Planowana inwestycja na terenie Świętochłowic ma podwoić możliwości produkcyjne spółki, która jest jednym z wiodących producentów naczep i przyczep do transportu ponadnormatywnego i zadań militarnych. Firma realizuje zamówienia dla wielu armii na świecie.
DEMARKO zbuduje drugi zakład w Świętochłowicach
DEMARKO Military Vehicles to rodzinna firma, która zaczynała od niewielkiego warsztatu w Świętochłowicach. Dziś to jeden z wiodących producentów naczep i przyczep do transportu ponadnormatywnego i zadań militarnych. W ostatnich latach dostarczała dla Wojska Polskiego sanitarki wielonoszowe. Produkuje też wywroki i pojazdy z żurawiem. Główny zakład znajduje się w Bytomiu. Zatrudnia obecnie ok. 200 osób.
W sumie posiada duże hale o łącznej powierzchni blisko 20 tysięcy metrów kwadratowych gotowych do ciężkiej produkcji z suwnicami i wyspecjalizowanymi liniami montażowymi. Spółka posiada duża zamówień z zagranicy i kraju. W związku z rozwojem działalności zamierza rozbudować zakład.
- Inwestycja powstanie w Świętochłowicach na terenie o powierzchni 7 tysięcy hekatrów. Ma pozwolić naszej spółce podwoić moce produkcyjne - zapowiada Mateusz Komarec, prezes DEMARKO Militairy Vehicles.
Inwestycja ma się zakończyć w pierwszym kwartale 2027 roku.
Armie z Europy i Zatoki Perskiej zainteresowane naczepami ze Śląska
Inną rozchwytywaną naczepą jest model DZO. To naczepa z niezależnym zawieszeniem (niezależnie mocowane, obrotowe, wahliwe, zawieszone hydraulicznie). Trafia m.in. rynek rumuński.
Zainteresowanie produktami DEMARKO jest także w krajach Zatoki Perskiej. Są też pytania od europejskich krajów ze wschodniej flanki NATO, które mogłyby skorzystać z funduszy SAFE.
Bytom, Wadowice i Łaziska Górne łączą siły dla Jelcza
DEMARKO Militairy Vehicles nie ukrywa, że liczy na realizację zamówień dla Jelcza. To podwozie wykorzystywane w różnych platformach zbrojeniowych. To np. radary, wyrzutnie rakiet, obrona przeciwlotnicza, czy mobilne mosty. Kilka miesięcy temu prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz przyznał, że rocznie zapotrzebowanie na produkcję wynosi nawet 10 tysięcy sztuk. Dlatego Jelcz rozbudowuje fabrykę w Laskowicach, uruchamia produkcję w zakładzie po dawnych Rafako, ale także podpisuje umowy z prywatnymi wykonawcami.
W związku z tym DEMARKO połączyło siły z PONAR-em Wadowice, który posiada również zakład w Łaziskach Górnych. Kilka tygodni temu obie spółki podpisały umowę o strategicznej współpracy na rzecz sektora obronnego i przemysłowego.
PONAR od wielu lat posiada doświadczenie w montażu hydrauliki, automatyki i pozostałych systemów w pojazdach specjalnego przeznaczenia. Te elementy byłyby produkowane będą w Wadowicach lub Łaziskach Górnych (gdzie powstaje nowa hala), natomiast w halach w Bytomiu miała by być realizowana produkcja większych elementów.
PONAR i DEMARKO zapowiadają, że są w stanie rozpocząć produkcję praktycznie "od zaraz". Jak podkreślono, obie spółki posiadają odpowiednią bazę, wyszkoloną kadrę i doświadczenie.
Źródło: Dziennik Zachodni