Na polskim rynku dostępnych jest nawet kilkanaście tysięcy niemal nowych samochodów, które można kupić sporo taniej od aut bez przebiegu. Samochody demonstracyjne mogą okazać się gratką dla poszukiwaczy okazji, choć jest kilka "pułapek", na które warto uważać — podkreślają eksperci.
Chodzi o samochody demonstracyjne, czyli tzw. demówki. To auta z przebiegiem wynoszącym zwykle od kilkuset do 10 tys. km. — Są prawie nowe, zarejestrowane na dilera, wcześniej służyły do jazd testowych z klientami lub też były wykorzystywane przez pracowników — wyjaśnia Oskar Jedliński, dyrektor działu rozwoju rynku w Superauto.pl.
Popularność aut demonstracyjnych rośnie sezonowo, gdy kończy się wyprzedaż rocznika i wiele modeli nie jest już dostępnych. A tym razem cieszą się wzmożonym zainteresowaniem również ze względu na poszukiwanie oszczędności w erze drogiego paliwa.
W polskich salonach wciąż mogą być ich tysiące. — Przyjmując, że punkt dealerski ma średnio 5-10 samochodów demonstracyjnych wystawionych na sprzedaż, a liczba punktów dealerskich, według IBRM Samar, wynosi 1 750, można szacować, że na rynku jest jeszcze ok. 9-18 tys. tego typu pojazdów. W ofercie tej dominują auta z rocznika 2025, natomiast zdarzają się też wcześniejsze roczniki — dodaje Bartosz Chojnacki, wiceprezes Superauto.pl.
— Zakup demówki to też często jedyna okazja, aby zdobyć pojazd, którego produkcja w obecnej wersji już się skończyła, a na nową trzeba poczekać kilka miesięcy lub dłużej i oczywiście liczyć się z podwyżką ceny — mówi wiceprezes Superauto.pl. Ruch w sekcji "demo" na stronie Superauto.pl podskoczył o 30 proc. w lutym w porównaniu do stycznia i w marcu utrzymał się na podwyższonym poziomie.
Tysiące złotych rabatu na "demówce"
Eksperci Superauto.pl wytypowali ponad 20 modeli aut demonstracyjnych z 2025 r., zarówno z segmentu masowego, jak i segmentu premium. Porównali ich ceny sprzedaży z nowymi samochodami wyprzedażowymi z 2025 r., identycznymi lub o możliwie najbardziej zbliżonych parametrach.
Na liście znalazły się popularne modele Dacii, Opla, Skody, Hyundaia, Citroena, Peugeota, Nissana czy Renaulta, "chińczyków" — MG i Jaecoo — a także Mercedesa i BMW. Różnica w aktualnej cenie, czyli z rabatem, wyniosła od 600 zł (Hyundai Kona 1.6 GDI N Line DCT) do ponad 41 tys. zł (Renault Austral Iconic 1.2 E-Tech Full Hybrid) na korzyść "demówek". Średnio wersje demonstracyjne okazały się tańsze o ponad 12 tys. zł. To dodatkowe 6 proc. upustu cenowego w stosunku do już i tak mocno przecenionego rocznika 2025, a w skrajnych przypadkach — ekstra rabatu sięgającego ponad 20 proc.
Uwaga na haczyki
Pomimo faktu, że na liście "demówek" można znaleźć prawdziwe perełki, przeglądając tego typu oferty, trzeba zachować ostrożność.
— Należy przede wszystkim porównać cenę takiego auta z ofertą zakupu nowego pojazdu z tego samego rocznika. Demówki nie zawsze są tańsze od nowych samochodów, zwłaszcza gdy marka ma w danym momencie duże rabaty na nowe auta. Trzeba też ocenić, czy oferowany upust rekompensuje stopień zużycia pojazdu — zaznacza Oskar Jedliński.
Podkreśla, aby porównać wersje silnikowe i wyposażenia. — Może się zdarzyć, że wersja demo ma słabszy silnik, który nie jest już produkowany lub ma niższy standard wyposażenia. Z jednej strony są to korzyści, na które poluje wielu kupujących, natomiast powinno być to zrekompensowane odpowiednim rabatem względem nowego auta o wyższym standardzie — podsumowuje szef działu zamówień Superauto.pl.
Bonus dla osób fizycznych
— Jeśli ktoś szuka nowego samochodu, ale akceptuje fakt, że ma on nieduży przebieg, to oferta aut demonstracyjnych może być bardzo korzystnym rozwiązaniem — ocenia Oskar Jedliński. Podkreśla, że tego typu samochodami interesują się przede wszystkim osoby fizyczne, które nie mogą liczyć na tak duże rabaty na nowe auta, jak firmy. — Kupując "demówkę" można otrzymać upust względem nowego pojazdu, który nierzadko jest większy od rabatów, jakie marki motoryzacyjne przyznają przy zakupach flotowych, obejmujących kilkanaście czy kilkadziesiąt pojazdów — informuje szef działu zamówień Superauto.pl.
Źródło: businessinsider.com.pl