Zbudowali samochód, który nie boi się awarii. "Każdy może go naprawić"

W świecie motoryzacji, gdzie współczesne samochody elektryczne coraz częściej przypominają skomplikowane komputery na kołach, grupa holenderskich studentów postanowiła pokazać inną drogę. Zamiast jeszcze bardziej zintegrowanej i hermetycznej konstrukcji, zaprojektowali auto modułowe, które można samodzielnie zdiagnozować i naprawić.

Elektryczny samochód stworzony przez zespół TU/ecomotive

Elektryczny samochód stworzony przez zespół TU/ecomotive© Fot. TU/ecomotive

Interesujący projekt prostego samochodu z napędem elektrycznym, nosi nazwę ARIA (Anyone Repairs It Anywhere) i powstał w ramach działalności zespołu TU/ecomotive na Uniwersytecie Technologicznym w Eindhoven. Zespół współpracował ze studentami Uniwersytetu Nauk Stosowanych Fontys i placówką kształcenia zawodowego Summa. Ideą stojącą za tym autem jest praktyczna odpowiedź na coraz większą złożoność nowoczesnych pojazdów elektrycznych, których naprawa często wymaga specjalistycznej wiedzy oraz kosztownych narzędzi.

Elektryczny samochód stworzony przez zespół TU/ecomotive

Elektryczny samochód stworzony przez zespół TU/ecomotive© Fot. TU/ecomotive

Prosty dostęp i modułowa konstrukcja

To, co wyróżnia auto ARIA na tle większości współczesnych pojazdów w pełni elektrycznych, to otwarta konstrukcja i modułowe podejście do budowy. Zamiast dużych, zintegrowanych zespołów trudnych do demontażu, elementy takie jak bateria, napęd czy panele nadwozia zostały zaprojektowane tak, by można je było łatwo wyciągnąć lub wymienić samodzielnie. Samochód waży łącznie 650 kilogramów i ma teoretyczny zasięg do 220 kilometrów.

Bateria, która często jest najbardziej wrażliwym i kosztownym komponentem aut elektrycznych, w modelu ARIA została podzielona na mniejsze, lekkie moduły, które można wyjąć ręcznie, bez specjalistycznych narzędzi. Zastosowano 6 mniejszych, 12-kilogramowych baterii, które można łatwo odłączać. Podobnie zaprojektowano układ napędowy i inne kluczowe podzespoły, co ułatwia dostęp i skraca czas ewentualnej naprawy.

Inteligentna diagnostyka w zasięgu ręki

Jednym z kluczowych rozwiązań w ARIA jest aplikacja diagnostyczna, która współpracuje z samochodem przez kabel USB-C. Po podłączeniu telefonu do pojazdu aplikacja nie tylko szybko identyfikuje usterkę, ale również korzysta z interaktywnego modelu 3D, by pokazać użytkownikowi, gdzie znajduje się uszkodzony element i jak go wymienić. To podejście ma zmienić sposób, w jaki właściciele aut podchodzą do problemów technicznych. Zamiast oddawać samochód do warsztatu czy serwisu, użytkownik może samodzielnie przeprowadzić naprawę, mając pod ręką odpowiednie narzędzia i instrukcje.

Idea "naprawiaj, zamiast wyrzucać"

Studenci tworzący ARIA podkreślają, że ich projekt ma być nie tylko technologicznym eksperymentem, ale też wyrazem odpowiedzi na globalny problem rosnącej złożoności aut elektrycznych. W wielu obecnych autach części są mocno zintegrowane, producent zastrzega oprogramowanie, a dostęp do kluczowych danych lub narzędzi serwisowych bywa utrudniony. Wszystko to prowadzi do sytuacji, w której nawet drobna awaria kończy się koniecznością wizyty w serwisie.

Modułowa konstrukcja i łatwa diagnostyka mają zachęcać użytkowników do samodzielnego dbania o swoje auta, co może także wpłynąć na obniżenie kosztów napraw i wydłużenie żywotności pojazdów - zamiast ich przedwczesnej kasacji.

Źródło: moto.pl