Plan Morawieckiego w praktyce. Projektanci samochodów elektrycznych prosto z Polski

11 sierpnia 2016

Katowiccy studenci mogą wkrótce zacząć projektować samochody elektryczne i hybrydowe. Poświęconą im specjalność uruchomiła dla studentów kierunku mechatronika Wyższa Szkoła Techniczna w Katowicach. Uczelnia włącza się w ten sposób w światowe trendy i w realizację Planu Morawieckiego.

Nowa specjalność jest odpowiedzią na zmieniające się potrzeby rynku motoryzacyjnego. Powstała w związku z intensywnym rozwojem nowoczesnych technologii pojazdów elektrycznych i hybrydowych w Polsce i na świecie – zaznaczył Adam Urbańczyk z działu promocji i rozwoju katowickiej WST.

Przedstawiciele uczelni wskazują, że ich celem jest wykształcenie fachowców specjalizujących się w projektowaniu i udoskonalaniu samochodów hybrydowych oraz elektrycznych. Program ma zawierać interdyscyplinarną wiedzę niezbędną do projektowania takich pojazdów oraz obsługi ich układów „na miarę światowych koncernów motoryzacyjnych”.

W walce o czyste powietrze
- Elektromobilność jest jednym z elementów walki z wysokim poziomem zanieczyszczeń w miastach, a przede wszystkim ma szansę stać się kołem zamachowym polskiej gospodarki i jej znacznej modernizacji – przypomniał Urbańczyk.
Nawiązał w ten sposób do Założeń Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, wśród których została wymieniona elektromobilność. To uszczegółowienie celów rozwojowych, wyznaczonych w przyjętym w lutym br. przez Radę Ministrów Planie na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (tzw. planie Morawieckiego).

Podczas prezentacji założeń Strategii pod koniec czerwca br. wicepremier minister rozwoju Mateusz Morawiecki mówił, że Polska „stawia na elektromobilność”, zarówno jeśli chodzi o samochody, jak i autobusy elektryczne.

- Chcemy, żeby to był nasz znak firmowy, nowa jakość – zaznaczył wicepremier. Zapowiedział przedstawienie planu rozwoju elektromobilności do 2025 r. Zaznaczył, iż chodzi m.in. o stworzenie od podstaw nowej branży w oparciu o istniejące przedsiębiorstwa.

Plan Morawieckiego w praktyce
Stworzenie polskiego autobusu elektrycznego zakłada program „E-bus”. Przy wsparciu rodzimego potencjału naukowo-badawczego mają być dzięki niemu produkowane w kraju kluczowe komponenty: bateria, falownik, układ napędowy oraz infrastruktura ładująca. W III-IV kwartale 2016 r. MR przewiduje rozpisanie konkursu, zaproszenie firm do udziału w projekcie oraz wybór miast pilotażowych. Zakończenie planowane jest w 2025 r.

W czerwcu br. na Politechnice Warszawskiej podpisano też list intencyjny w sprawie powołania Centrum Elektromobilności. Sygnatariuszami listu oprócz Politechniki są Narodowe Centrum Badań Jądrowych i cztery spółki energetyczne: Energa, Enea, Tauron, PGE.

Polskie koncerny paliwowe i energetyczne angażują się już w prace związane m.in. z infrastrukturą dla pojazdów elektrycznych. PKN Orlen we współpracy z Teslą ma tworzyć punkty szybkiego ładowania samochodów elektrycznych na stacjach paliwowych sieci Star w Niemczech, należącej do Orlen Deutschland.

Z kolei Tauron Dystrybucja we współpracy z Przedsiębiorstwem Komunikacji Miejskiej w Jaworznie m.in. testuje autobus elektryczny i infrastrukturę do jego ładowania w warunkach normalnej eksploatacji.

Koncerny motoryzacyjne pracują nad elektrycznymi pojazdami, aby spełnić rosnące wymogi emisji. Do tej pory największą przeszkodą w pracach nad ich rozwojem są baterie o niewystarczającej pojemności.

W czerwcu niemiecki koncern Daimler ogłosił, że w październiku pokaże nowy długodystansowy samochód elektryczny – w założeniu konkurencję dla amerykańskiej Tesli Model X. Technologię pojazdów napędzanych silnikami elektrycznymi promować zaczyna niemiecki rząd, który ogłosił subwencje dla osób, które zdecydują się na zakup tego typu auta.

W Polsce preferencyjne pożyczki dla zainteresowanych kupnem pojazdów o napędzie elektrycznym z zerową emisją dwutlenku węgla oferuje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie (WFOŚiGW). Wartość pożyczki dla mieszkańców tamtego regionu może wynosić do 150 tys. zł brutto, a czas spłaty – sięgać pięciu lat.

Źródło:http: tvn24bis.pl