Jak powstał silnik do wyścigowej wersji Lexusa LC 500?

10 listopada 2016

Wyścigowa wersja Lexusa LC 500, która wywołała sensację na targach Specialty Equipment Market Association w Las Vegas, wyposażona będzie w gruntownie zmodyfikowany seryjny silnik, którego moc zwiększono z 473 do 532 KM.

Żółty LC 500 został przygotowany przez Gordona Tinga i firmę Beyond Marketing w oparciu o wczesny prototyp flagowego coupe Lexusa. Auto już na pierwszy rzut oka robi wrażenie dopracowaną aerodynamiką nadwozia i starannie dobranymi dodatkami, jednak prawdziwie imponujące są parametry silnika, przygotowanego dla niego przez specjalistów magazynu DSPORT.

Znana z Lexusa LC 500, a także wyczynowych Lexusów GS F, IS F i RC F pięciolitrowa, wolnossąca benzynowa jednostka V8 została poddana gruntownej modyfikacji w warsztatach Hard Media, Inc. Blok rozmontowanego na części pierwsze silnika trafił na sterowaną cyfrowo obrabiarkę, gdzie najpierw zwiększono średnicę panewek wału korbowego. Potem rozwiercono otwory cylindrów, najpierw zgrubnie, potem precyzyjnie, tworząc gniazda dla specjalnych tulei Moly-2000 Amphibian firmy LA Sleeve. Przed montażem tulei blok został ogrzany do wysokiej temperatury, a tuleje schłodzone, dzięki czemu skurczone pod wpływem zimna tuleje dały się łatwo włożyć w rozszerzone od gorąca gniazda. Dzięki całej tej operacji średnica cylindrów zwiększyła się z 94 do 99,5 mm, a pojemność skokowa silnika wzrosła z 4969 do 5569 ccm.

Po końcowym szlifowaniu cylindrów, w rowkach wyfrezowanych wokół ich otworów w dokładnie splanowanej powierzchni styku z głowicami umieszczono miedziane, uszczelniające o-ringi. Na wszystkich etapach przeprowadzano drobiazgowe kontrole wymiarów za pomocą zautomatyzowanych przyrządów. Wał korbowy poddano starannemu dynamicznemu wyważaniu, eliminując błędy z dokładnością lepszą od 0,25 g. Wreszcie przyszedł czas na montaż, podczas którego zainstalowano specjalne tłoki CP i wykonane z chromowo-niklowo-molibdenowej stali 4340 korbowody Carrillo o dwuteowym przekroju, umożliwiające osiąganie prędkości obrotowych do 9000 obr./min.

W efekcie wszystkich tych modyfikacji osiągnięto wzrost mocy z 473 do 532 KM i momentu obrotowego z 530 do 597 Nm. Silnik zostanie zamontowany w aucie po jego powrocie z targów SEMA.

Źródło: www.interia.pl