FELIETON: z teczki szkodowej Tomka. Słowa Tomasza Kierowcy: „Kasa ponad wszystko. Dokąd zmierzasz Polsko? ”.

Dziś rano miałem kontakt mailowy z moim kolegą, z czasów szkolnych, Tomkiem Zybałą, z Klimontowa k/ Sandomierza. Tomasz, który często zagląda zarówno na strony PIM jak i moją, po przeczytaniu informacji o dalszych pracach legislacyjnych nad ustawą o kancelariach odszkodowawczych i konsekwencji wynikającej z art. 9 projektu ustawy, skwitował to jak w tytule. Chciałbym aby społeczeństwo, przedsiębiorcy branży motoryzacyjnej mieli tak mocne i realne podejście do zagrożenia jak ma Tomasz.

Odrobina suchej wiedzy, nazwijmy to prawniczej:

Wyzysk – występek polegający na wykorzystaniu przymusowego położenia innej osoby i zawarciu z nią umowy, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem własnym. Przymusowość położenia polega na tym, że sytuacja majątkowa pokrzywdzonego grozi niemożnością zaspokojenia podstawowych potrzeb jego i jego rodziny, co skłania go do zaciągnięcia zobowiązania niewspółmiernego do świadczenia wzajemnego.

Śmiało mogę stwierdzić, że z tym zjawiskiem mamy do czynienia już i teraz. Towarzystwa ubezpieczeniowe nagminnie stosują swoje stawki Rbh, czynszu najmu i innych roszczeń, które są należne warsztatom bądź poszkodowanym. Jeżeli wyliczenie stawki w warsztacie niezależnym wynosi 150 zł netto, przy czym, koszt wyprodukowania tej roboczogodziny to 123 zł netto, bez ZYSKU!!!  a towarzystwo chce podpisywać umowę na 110 zł , a ostatecznie kosztorysy kreśli na poziomie 115 zł netto to o czym mówimy? Czy nie widzicie tutaj wyzysku?

Pan Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń, który informuje, że co do zasady współpraca towarzystw z firmami naprawczymi odbywa się na podstawie upoważnienia, a nie cesji.

– Jeśli chodzi o najem pojazdu zastępczego, standardem jest obecnie oferowanie go poszkodowanemu bezpośrednio przez zakład ubezpieczeń – uściśla.

Zapomniał Pan Marcin dodać, że upoważnienie pozwala na pracę tylko przy podpisanej umowie na warunkach określonych przez TU. Pojazdy zastępcze? Gratuluję polotu w wypowiedzi. Szkoda, że towarzystwa ubezpieczeniowe nie rozróżniają technologicznego i rzeczywistego czasu naprawy, czasu najmu przy szkodach całkowitych i ile trwa rozmowa z infolinią jeżeli najem chce się przedłużyć. I jeszcze jedno. Kosztorysy TU to części zamienne bez wymaganych homologacji opisanych w Ustawie Prawo o Ruchu Drogowym. Kto za to później odpowie? Otóż tak. Na końcu warsztat!

Cytując Tomasza, zastanawiam się gdzie ta nasza Polska zmierza. Bo z tego co widzę to w kierunku nabijania kasy i tak już nabitej w towarzystwach ubezpieczeniowych i wyzyskiwania przedsiębiorców i tak już mocno przytłoczonych. Kto pomyślał o indywidualnym poszkodowanym? Chyba nikt.

Druk; http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=3136 , wpłynął do sejmu i jednak ma się bezstresowo. Jak ćwierkają wróbelki, i co widać na oficjalnej stronie sejmu, prace trwają i mają się dobrze. Za dobrze. I jeżeli warsztatowo – serwisowa brać się nie opamięta, nie zacznie czynnie działać, to za kilka miesięcy łzy popłyną w nie jednym domu, firmie, biurze.

Tak na koniec.

Art. 32. Zasada równości obywatela wobec prawa

Dz. U.1997.78.483 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.

  1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
  2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Czytając projekt tej ustawy, ciężko mi w to uwierzyć….

Branżo, powstań z kolan! Zacznij walczyć o swoje prawa!

Z eksperckim pozdrowieniem,

Tomasz Szydlak – ekspert PIM