FELIETON: z teczki szkodowej Tomka: Pacta sunt servanda, czyli umów należy dotrzymywać

27 września 2018 r. odbyło się seminarium – „Jak praktycznie zastosować rekomendacje techniczne OMRT? I jak ich wdrożenie wpłynie na rentowność Twojego serwisu blacharsko-lakierniczego?”. Seminarium obfitowało w wiele informacji, ciekawych wystąpień, ale jak zawsze najciekawsze są pytania.

Padały różne, niektóre jednak były niezwykle ciekawe i wzbudziły moje zainteresowanie. Jednakże jedno z pytań zaintrygowało mnie najbardziej i utkwiło w pamięci. Brzmiało mniej więcej tak: czy mając podpisaną umowę z towarzystwem ubezpieczeniowym mogę stosować rekomendacje w fakturach?

Moja odpowiedz oczywiście była następująca: wszystko zależy od zapisów umowy jaką zawarliśmy z towarzystwem ubezpieczeniowym, bądź pośrednikiem ubezpieczeniowym oraz zakresu obowiązków na który się godzimy. Pisząc krótko – umów należy dotrzymywać. Jednak pytanie to tak mocno mnie zaintrygowało, że postanowiłem zbadać umowy dot. napraw samochodów jakie serwują z pozycji silniejszego różne instytucje finansowe (czytaj towarzystwa ubezpieczeniowe). Zapoznałem się jedynie z pięcioma wzorcami takich umów i już przecierałem oczy ze zdumienia po… pierwszej. Kolejne wzbudziły we mnie refleksję: czy da się w ogóle cokolwiek zarobić? Piszę o czystym zarobku! Nie cyferkach i obrocie!

Okazuje się, że zleceniobiorca jest w takich umowach jedynie podmiotem obowiązków! Nie ma praktycznie żadnych praw. Umowy te obwarowane są licznymi obowiązkami i ograniczeniami. Mało tego, wymuszają liczne obowiązki mocno niekorzystne dla zleceniobiorcy tj. warsztatu czy serwisu. Kilkustronicowe elaboraty napisane drobnym drukiem, stają się niejednokrotnie przyczyną wielu problemów w przyszłości. Dlatego też radzę:

– dokładnie czytajcie umowy ale zanim je podpiszecie! Później może być niestety zbyt późno, a pozostanie nam lekcja życia, niejednokrotnie – kosztowna,

– jeżeli macie wątpliwości, pytajcie – albo je rozwiejecie, albo oszczędzicie sobie komplikacji w przyszłości,

– ale przede wszystkim usiądzie i przeliczcie sobie czy współpraca na podstawie mało korzystnej umowy jest dla Was opłacalna.

Ciekawsze zapisy, które według mnie nie powinny się znaleźć w umowach fair play:

– naprawa pojazdu na częściach alternatywnych: warsztat nie powinien godzić się na takie rozwiązanie, ponieważ to warsztat odpowiada za prawidłowe wykonanie naprawy i mogące z tego tytułu wyniknąć problemy w przyszłości,

– pojazd zastępczy „za free”, bądź po zaniżonych stawkach,

– przygotowanie „za free” pełnej dokumentacji szkodowej z oględzinami włącznie,

– holowanie pojazdu z drugiego końca województwa też oczywiście za darmo,

„w przypadku naruszenia postanowień umowy Zleceniobiorca zapłaci Zleceniodawcy karę umowną w wysokości 100 000 złotych za każdy przypadek naruszenia” , ten akapit był niezwykle ciekawy i wprowadził mnie w duże zdziwienie… że są przedsiębiorcy, którzy umowy takie podpisują,

– o stawkach za Rbh nie wspomnę aby wielu nie irytować,

Przykłady mógłbym mnożyć dalej. Na pewno jest wielu Czytelników, którzy spotkali się z takimi, a nawet jeszcze mniej korzystnymi zapisami. Tyle tylko, że musimy pamiętać, iż umowy które podpisujemy, w późniejszym terminie zmuszeni jesteśmy respektować. Wielokrotnie przedsiębiorcy tracą niemałe korzyści ze względu na brak możliwości wykorzystywania pełnych technologii naprawy, ubiegania się o zwrot kosztów wszystkich operacji wynikających z likwidacji szkody.

Proszę pamiętać, iż rekomendacje OMRT ogłoszone w czerwcu br. wielokrotnie nie będą mieć zastosowania w Państwa kosztorysach. Dlaczego? Dlatego, że podpisując umowy współpracy serwisy godzą się na pominięcie operacji, które powinny zostać zrefundowane. W drodze są kolejne rekomendacje, które mają pomóc w usystematyzowaniu zadań na rynku likwidacji szkód komunikacyjnych. Na ile są one skuteczne ….. wiedzą Ci, którzy niekorzystnych umów nie podpisują!

Zapraszam Państwa do dyskusji i dzielenia się z nami problemami rynku ubezpieczeniowego i likwidacji szkód. Doskonałym miejscem aby się spotkać i w szerszym gronie podyskutować będzie XIII Dyskusyjne Forum Ubezpieczeń Komunikacyjnych (11-12.12.2018), na które również serdecznie zapraszam! www.forumubezpieczen.com 

Z eksperckim pozdrowieniem,

Tomasz Szydlak, Ekspert PIM