FELIETON: z teczki szkodowej Tomka: „Auto Casco i art. 284 §2 Kodeksu Karnego”

W ramach prowadzonej działalności gospodarczej moja firma od 2012 roku, wielokrotnie uczestniczyła w poszukiwaniach oraz odzyskiwaniu utraconych samochodów z wypożyczalni. I nie tylko samochodów.

Schemat działania przestępców był różny. Od podstawionych osób, tzw. słupów, poprzez dziwne spółki na całkowicie niezrozumiałych działaniach skończywszy (chłopak wypożycza, jego dziewczyna z nowym już chłopakiem rozbija, sprzedaje wrak funkcjonariuszowi Straży Granicznej, ten (uszkodzony) sprzedaje kolejnemu nabywcy a ten na koniec ze swoim szwagrem zamienia się na..… traktor). Historie bywały różne. Jako, że zmieniliśmy profil działalności firmy, to i zlecenia z tego poletka są coraz rzadsze, ale się zdarzają.

Jak duży jest problem utraty pojazdów z wypożyczalni, doskonale się orientują ich właściciele. Powstają natomiast kolejne firmy, oferujące niezawodne rzekomo zabezpieczenia, jak monitoring GPS, czy też zbierające dane o klientach nierzetelnych i za nie zawsze niski abonament miesięczny proponują przesyłanie informacji. Łupem przestępców padają nie tylko samochody osobowe, ale także busy, ciężarowe, lawety i modny ostatnio sprzęt budowlany. Flota firm oferujących wypożyczanie różnych pojazdów jest coraz młodsza, w wielu przypadkach są to pojazdy i maszyny nowe, kupione za gotówkę, kredyt czy w leasingu. Takie argumenty przemawiają do grona przestępczego, które w szybki i prosty sposób może wejść w posiadanie pojazdu czy maszyny. Później już od jego wyboru zależy czy będzie to „szczep” czy też dawca części zamiennych.

Przedsiębiorcy, aby ustrzec się niespodzianek związanych z uszkodzeniem pojazdu bądź jego utratą  wykupują polisy dobrowolnego ubezpieczenia Auto Casco. Przy kredytach bądź leasingach ubezpieczenie to jest obowiązkowe. Czy w rzeczywistości jednak ludzie ci mają zapewnioną ochronę na wypadek ……no właśnie – przywłaszczenia, które jest coraz częstszym zjawiskiem w naszym kraju? Nie byłbym taki pewien.

Dwie definicje:

– kradzież: zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia. Pod pojęciem zaboru rozumie się fizyczne wyjęcie rzeczy spod władztwa właściciela,

– przywłaszczenie: występek polegający na włączeniu cudzej rzeczy ruchomej lub cudzego prawa majątkowego do swojego majątku. Przywłaszczona rzecz musi wcześniej znajdować się w legalnym posiadaniu sprawcy chociażby wskutek jej znalezienia.

Jak widać niezwykle podobne przestępstwa. Trudne do rozróżnienia dla osoby, która nie jest prawnikiem bądź z prawem nie ma styczności. Te niewielkie różnice stają się przyczyną wielu tragedii i trudnych do odrobienia strat.

Towarzystwa ubezpieczeniowe doskonale znają te różnice i skrzętnie je wykorzystują. W przypadku bowiem utraty pojazdu lub maszyny, w wyniku wypożyczenia, pomimo polisy AC musimy się liczyć, że nie otrzymamy wypłaty z polisy AC. Dlaczego? Ponieważ zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo to jest opisane w art. 284 § 2 Kodeksu Karnego: kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Przepis ten w większości towarzystw ubezpieczeniowych, w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia stanowi wyłączenie wypłaty, tak jak chociażby brak aktualnych badań technicznych w momencie zdarzenia, czy zgłoszenie szkody po terminie wskazywanym przez ubezpieczyciela. Należy pamiętać, że polisy AC są ubezpieczeniami dobrowolnymi, kształtowanymi na podstawie umowy łączącej strony. Pewien jestem, że wielu brokerów ubezpieczeniowych oraz agentów sprzedających polisy nie rozróżnia kradzieży od przywłaszczenia powierzonej rzeczy ruchomej, stąd rodzące się oburzenie przy braku wypłaty odszkodowania. Przede wszystkim musimy pamiętać aby przed zakupem polisy dokładnie zapoznać się z Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia, a w razie wątpliwości skonsultować je z osobą, która potrafi nam je wyjaśnić czy rzetelnie doradzić. W mojej ocenie lepiej zapłacić 100 złotych za poradę niż stracić 3 500 zł na polisę i auto za 100 000 złotych. Najczęściej, na koniec pozostaje krótki dialog pomiędzy stronami:

Właściciel utraconego pojazdu: „Ale mi nikt nie powiedział, że to jest takie wyłączenie. Przecież mi ukradli samochód”.

Ubezpieczyciel: „Szanowni Państwo. Podczas zakupu polisy zostaliście Państwo poinformowani przez naszego pracownika o wyłączeniach i różnicy pomiędzy kradzieżą a przywłaszczeniem. Kwalifikacja prawna prokuratora jednoznacznie wskazuje na przywłaszczenie, które zgodnie z art. …. par. …. pkt ….. Ogólnych Warunków Ubezpieczenia dla polis Auto Casco, stanowi wyłączenie odpowiedzialności naszego towarzystwa.”

A niejednokrotnie raty kredytu czy leasingu płacić trzeba…..

„Przezorny zawsze ubezpieczony”. Czy to jednak zawsze działa? Bądźmy ostrożni i z uwagą podchodźmy do każdej polisy abyśmy uniknęli goryczy rozczarowania.

Z eksperckim pozdrowieniem,

Tomasz Szydlak, Ekspert PIM